18 lat
Klasa sportowa
Klasa sportowa
Dziennikarstwo, Radio
Kapitan drużyny Lacrosse
Mieszka wraz z rodzicami i młodszą siostrą niedaleko plaży ◊ Fan małych zwierzątek ◊ Posiadacz rodziny białych myszek, dwóch chomików i jednego szczura ◊ Stary dobry rock jest najlepszą muzyką ◊ Książki. Dużo książek. Bardzo dużo książek. Najlepiej tych kryminalnych bądź fantastycznych ◊ Komedie i horrory - najlepszymi filmami świata ◊ Piwko, chipsy i meczyk na wieczór ◊ Długie godziny bezczynnego wpatrywania się w ogień ◊ Narkotykom mówimy stanowczo NIE ◊ Przede wszystkim liczy się zabawa ◊ Szczery ◊ Nieco wredny ◊ Nieco złośliwy ◊ Szalony ◊ Miły ◊ Uprzejmy... Kiedy mu się chce ◊ Uparty ◊ Pewny siebie ◊ Odważny ◊ Marudny ◊ Gadatliwy ◊ Zawistny ◊ Ambitny ◊ Ciekawski ◊ Inteligenty ◊ Lekkomyślny ◊ Aktywny ◊ Lojalny ◊ Wierny ◊ Odpowiedzialny ◊ Ostrożny ◊ Tajemniczy ◊ Optymista ◊ Profesjonalista ◊ Indywidualista ◊ Śmiały ◊ Wyrozumiały ◊ Sprawiedliwy ◊ Szlachetny ◊
- Noel! Noel no stój, że do jasnej ciasnej! Noel! - chłopak słyszał głos swojej koleżanki jednak jakoś nie za bardzo miał ochotę wdawać się z nią w jakąkolwiek dyskusję, bo to było bezsensu. I tak wyszłaby z tego jedna, wielka kłótnia i dlatego wolał tego uniknąć. - Noel! - kiedy po raz kolejny usłyszał swoje imię momentalnie przystanął i odwrócił się do niej twarzą.
- Słucham? - mruknął od niechcenia i posłał koleżance nieco wymuszony uśmiech.
- Ten projekt... Kiedy mogę do Ciebie przyjść aby go wykonać? - zapytała, a on westchnął cicho. Teraz miał ważniejsze sprawy na głowie niż myślenie o jakimś tam projekcie! Niedługo mistrzostwa, więc musiał się do nich bardzo dobrze przygotować. Bądź co bądź był kapitanem drużyny i to on musi dawać przykład innym. Ponadto musi dbać o swój wizerunek, bo nie może pozwolić aby stypendium przeszło mu koło nosa.
- Idź do Susan. Ona Ci w tym pomoże - odpowiedział jedynie i wyminął blondynkę, która kilkakrotnie zamrugała powiekami. Sprawiała wrażenie jakby nie do końca wierzyła w to co przed chwileczką usłyszała.
- Ale przecież... to Ty masz go ze mną zrobić, a nie ja z Susan!
Noel już nic nie odpowiedział. Wsadził sobie do uszu słuchawki i wyszedł ze szkoły by móc odetchnąć świeżym powietrzem.
17 lat
Klasa ogólna
Dziennikarstwo, Teatr
Ratowniczka na plaży
Mieszka wraz z rodzicami i starszym bratem niedaleko plaży ◊ Ma uczulenie na sierść oraz pyłki kwiatków ◊ Nie wchodzi do pokoju brata, gdyż nie chce wyglądać jak chomik ◊ Stary, dobry rock jest najlepszą muzyką ◊ Książki. Dużo książek. Bardzo dużo książek. Najlepiej tych fantastycznych ◊ Komedie i dramaty - najlepszymi filmami świata ◊ Nienawidzę horrorów ◊ Pepsi, chipsy i gry komputerowe ◊ Boję się ognia ◊ Surfing, jazda na rowerze, pływanie... I żadnego innego sportu poza tym! ◊ Narkotykom mówimy stanowczo NIE ◊ Przede wszystkim liczy się zabawa ◊ Szczera ◊ Nieco nieśmiała ◊ Nieco wrażliwa ◊ Romantyczna ◊ Miła ◊ Uprzejmy ◊ Nieco uparta ◊ Marudna ◊ Gadatliwa ◊ Ambitna ◊ Ciekawska◊ Inteligenta ◊ Wszystkie sprawy ma dwa razy przemyślane ◊ Aktywna ◊ Lojalna ◊ Wierna ◊ Odpowiedzialna ◊ Ostrożna ◊ Tajemnicza ◊ Optymistka ◊ Profesjonalistka ◊ Indywidualistka ◊ Wyrozumiała ◊ Sprawiedliwa ◊
Wraz z pierwszymi promieniami słońca, które wpadły do jej pokoju, otworzyła oczy, które od razu przykryła poduszką. Rażące światło słoneczne nie było zbyt przyjazne. Tym bardziej, że Susie jeszcze nie do końca się wybudziła. W końcu jednak się wybudziła i poczłapała w kierunku kuchni. Tam usiadła przy stole, wzięła do ręki jabłko i powoli zaczęła je szamać.
- O, Susan. Dobrze, że Cię widzę - powiedział Noel, a dziewczyna uniosła wzrok do góry. Uśmiechnęła się do niego kącikami ust, a potem wróciła do jedzenia swojego śniadania. - Dziś wpadnie Katy aby zrobić z Tobą projekt. Nie wiem jaki ale weź zrób, a ona powie, że to ja - oznajmił, a dziewczyna westchnęła ciężko.
- A sam nie możesz? - mruknęła i wyrzuciła resztę jabłka do kosza na śmieci.
- Wiesz, że muszę dbać o swoją kondycję. Muszę dwa razy więcej ćwiczyć by dostać to stypendium. Nie mam czasu na naukę.
- Na uczelnię nie przyjmują głupków - uśmiechnęła się do niego uroczo i wstała z krzesełka. - Na naukę czasu nie masz, a na imprezy masz? Przepraszam ale tym razem radź sobie sam. Na dziś mam już plany - powiedziała jeszcze i opuściła kuchnię. Noel jęknął głośno i zrezygnowany poszedł do swojego pokoju.
Dziewczyna szybko się ubrała, umalowała, spakowała książki, drugie śniadanie i była gotowa do wyjścia.
- Noel? Zawieziesz mnie? - zapytała, na co jej brat pokiwał twierdząco głową.
- Pewnie, Ty niewdzięczna siostrunio - zaśmiał się i delikatnie musnął jej policzek. Co robił zawsze na przywitanie. Chyba, że pojawiał się jakiś konflikt, bo wtedy muskał jej polik dopiero kiedy sprawa została rozwiązana.
Pierwsza notka i pierwsza karta postaci. W sumie to nawet tego nie planowałam. No ale wyszło jak wyszło. Dziś, zapewne, pojawią się jeszcze dwie notki. Tak. Będą to także karty postaci :)






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz