Pokój jednoosobowy numer 13 || Klasa Teatralna || Klasa IV G - jak geniusze || Przewodnicząca szkoły || Dziennikarstwo || Film || Literatura
Państwo Hawkins byli normalna rodziną. Mięli dwójkę cudownych dzieci, które z miłości do siebie mogliby wskoczyć nawet i w ogień. Nie mięli żadnych problemów z narkotykami, alkoholem, czy z prawem. Byli normalną, kochającą się rodziną.
Właśnie... Słowem klucz w tym wszystkim jest: "byli". Wszystko legło w gruzach kiedy Ronnie skończyła lat czternaście. To właśnie wtedy zaczęły się przeszkody w jej rodzinie. Aaron wszystkie pieniądze, które zarobił na swoich książkach, wydał na galerię sztuki. Pomysł okazał się jednak niewypałem i po niedługim czasie popadli w masę długów z których nie umieli się wyplątać.
Przeprowadzili się. Uciekli z Londynu aż do Berlina z nadzieją, że tutaj nikt ich nie złapie. Mylili się. Może nikt by się o nich nie upomniał gdyby nie to, że Jack zaczął zbyt bardzo rozrabiać. Bójki, alkohol, a nawet i narkotyki. Twierdził, że ma dość takiego życia i nie chce tak żyć.
W końcu stał się. Jack w przypływie agresji zabił swojego ojca. Amelia popadła w depresję i trafiła do szpitala. Natomiast Ronnie miała trafić do domu dziecka. Uciekła jednak stamtąd i po kilku dniach poszukiwania została odnaleziona w Sydney - u swojej ciotki, do której zawsze chciała pojechać. Eliza zaoferowała swoją pomoc i tym oto sposobem Ronnie zamieszkała wraz z ciotką, która wychowywała ją jakby była jej własnym dzieckiem.
Od złych wydarzeń z przeszłości minęło kilka lat. Lecz takich rzeczy się nie zapomina. Ronnie także nie może tego zapomnieć. Wstydzi się tego kim jest jej prawdziwa rodzina. Dlatego też prawie w ogóle o niej nie mówi. Raz w tygodniu chodzi do szkolnego psychologa, bo zdaje sobie sprawę z tego, że bez jego pomocy nie za bardzo da sobie radę. Jakby nie patrzeć Ronnie w chwili śmierci swojego ojca miała zaledwie czternaście lat. Jak dziś pamięta tamten dzień. Ale nikt nie może się o tym dowiedzieć...
Mimo wszystko Ronnie wyszła na ludzi. Dobrze się uczy, ma pasję, marzenia i tak dalej. Została nawet przewodniczącą szkoły. Z racji tego, że Eliza (w końcu!) spotkała swojego przyszłego męża, to Ronnie nieco odsunęła się w cień. Zamieszkała w akademiku, gdyż nie chce przeszkadzać w rozkwicie ich miłości. Owszem - często zostaje u nich na noc. Nawet starają się ją przekonać by z nimi zamieszkała. Lecz z niej taki uparciuch i twierdzi, że nie chce przeszkadzać i wprowadzi się dopiero jak będą po ślubie. Oczywiście jeszcze nie wie, że ich ślub ma się odbyć już w lipcu.
Kontaktu z matką nie ma żadnego. Starała się z nią skontaktować, pojechała nawet do Berlina i Londynu. Lecz wszystko na nic. Jej matka przepadła, a ona zdążyła się oswoić z tą myślą. Z bratem nie chce się w ogóle kontaktować. Boi się nawet o nim myśleć, a co dopiero z nim rozmawiać. Teraz ma nową rodzinę, którą kocha i z która chce być.
Ronnie nie wyróżnia się niczym szczególnym w tłumie. Zachowuje się jak normalna nastolatka, która jest nieco przewrażliwiona na punkcie swojej rodziny. Ale nie ma się co dziwić. Ten uraz zapewne zostanie w niej do końca życia. Jest miła, pomocna, pogodna. Stara się być zawsze uśmiechnięta lecz wiadomo - jest tylko człowiekiem i nie zawsze jej to wychodzi. Czasami się denerwuje, pokrzyczy, poawanturuje się, a potem jej przejdzie i wszystko jest dobrze. Nie jest zapatrzoną w siebie lalunią. Szczerze? Stara się unikać takich osób. I to jak ognia. Dobrze wie, że i tak nie złapie z takimi osobami kontaktu, więc po co mają się męczyć? No więc właśnie.
Panna Hawkins należy do osób, które bardzo często śnią na jawie. Nie ma dnia by nie wymyślała jakiś różnych historii. Odkąd tylko sięga pamięcią marzy o swoim księciu z bajki, który pokochałby ją taką jaka jest. Wziąłby ją całą - jej wady i zalety także - wszystko w jednym zestawie. Nie szuka mężczyzny na siłę, bo wie, że z takich związków i tak nic dobrego nie wychodzi. Szczególnie marzy jej się romantyk, który zabierze ją na dach jakiegoś wieżowca o zachodzie/wschodzie słońca. Wie, że to raczej nie jest możliwe. Ale pomarzyć zawsze można.
Nie myślicie, że Ronnie jest idealna. Nie jest idealna, bo przecież nikt nie jest idealny. Jedną z wad brunetki jest straszne niezdecydowanie. Potrafi długimi godzinami coś wybierać tylko po to by na sam koniec i tak nic nie kupić i stwierdzić, że ma za mało pieniędzy. Lubi marudzić i jest w tym bardzo dobra. Niektórzy się nawet śmieją i twierdzą, że dziewczyna potrafi zamarudzić wszystkich na śmierć. W sumie to jest w tym troszeczkę prawdy, bo jak zacznie to nie może skończyć. Bardzo często najpierw robi, a dopiero potem myśli. To samo tyczy się słów. Dlatego niektórzy uważają, że jest wredna. A ona po prostu jest szczera i mówi to co myśli. Nie jest typem, która będzie Cię obgadywała za plecami. Co to to nie. Jeśli coś nie podoba jej się w Twoim zachowaniu to powie Ci to prosto w oczy. A jeśli Cię nie zna, to zachowa to dla siebie.
Panienka Hawkins śmiało może się pochwalić swoim ciałkiem. Jest średniego wzrostu szczupłą brunetką o głębokich, czekoladowych oczach, dookoła których jest wachlarz długich, czarnych rzęs. Lubi dobrze wyglądać. Jest fanką delikatnego i subtelnego makijażu. Chociaż czasami lubi poszaleć i pomalować się nieco ostrzej. Robi to zazwyczaj wtedy kiedy idzie na jakąś imprezę. Nigdy, ale to naprawdę nigdy, nie rozstaje się ze swoim jagodowym błyszczykiem. Innych smaków nie lubi. Chociaż czasami sięgnie po czekoladowy. Ale to dzieje się dość rzadko.
Nieco żałuje, że nie ma włosów podatnych na prostowanie. Ale już zdążyła przyzwyczaić się do swoich naturalnych włosów, które nawet lubi i dba o nie jak się tylko da. Są one dość długie i układają się w ładne fale. Ostatnio zrobiła sobie jasne pasemka, z których jest zadowolona. Tylko cioteczka nieco kręci nosem. Ale przejdzie jej. Zapewne.
Kilka (nie)ważnych informacji:
♦ Po ukończeniu SHS ma zamiar studiować na Oxfordzie
♦ Chciałaby zwiedzić całą Europę. Już teraz szykuje plan podróży
♦ Zna dwa języki - angielski oraz włoski. Uczy się francuskiego
♦ Prowadzi bloga, który jest jej pamiętnikiem. Tam opisuje wszystkie swoje przeżycia, marzenia i wspomnienia. Nikt jednak nie wiem, że to ona, gdyż ukrywa się pod pseudonimem Lola
♦ Nie pali, nie ćpa, a pije okazjonalnie
♦ Jest dziewicą chociaż trzyma to w wielkiej tajemnicy. Wszyscy sądzą, że swój pierwszy raz ma już dawno za sobą
♦ Jak znów zacznie mieszkać u ciotki, to kupi sobie psa. Tak przynajmniej mówiła dopóki nie okazało się, że ma alergię na sierść. Teraz musi zadowolić się papugą, którą nazwała Puszczyk
♦ Książki i filmy są jej całym światem. Nie wyobraża sobie życia bez nich
♦ Kocha przebywać w starych bibliotekach i antykwariatach
♦ Raz w roku (w rocznicę śmierci swojego ojca) jedzie do Londynu i odwiedza jego grób. Zazwyczaj wtedy stara się też odnaleźć swoją matkę
♦ Jeśli chcesz jej sprawdzić przyjemność do zabierz ją do cyrku albo wesołego miasteczka. Ewentualnie kup dużo czekolady bądź chipsów
♦ W dni robocze wstaje punkt piąta rano i przygotowuje się do szkoły. W soboty za to odsypia i wcześniej niż o dwunastej nikt jej z łóżka nie ściągnie. Nawet siłą
